header photo

Broniewski Władysław

Wiersze

Drzewo rozpaczające

Oto zima jerozolimska
w deszczu i w wietrze.
Z rzadka przez chmury się przetrze
promień i trwożnie błyska.
A wtedy pradawny gród
oślepia bielą budowli,
syci oko zielenią soczystą
i w modrość rzucając się czystą,
dziesiątkami świątyń się modli
dziękczynnie za upust wód.
Getsemani, Góro Oliwna,
Dolino Józefata,
ciche cmentarze
jakaż to siła dziwna
z wami czekać...

Wybierz wiersz:

Mini Ranking:

Przypływ, Drzewo rozpaczające, Miasto rodzinne, Cyganka, Smuga cienia, Do domu, Zabrze, Wiersz ostatni, I oczy wilgotne,, ...
zobacz ranking

Zabrze, Do domu, Przypływ, Wiersz ostatni, ...
zobacz ranking

Miasto rodzinne, Przypływ, Drzewo rozpaczające, Cyganka, I oczy wilgotne,, Do domu, Zabrze, Wiersz ostatni, ...
zobacz ranking

Ostatnio wybrane:

Zabrze, Smuga cienia, Do domu, Przypływ, I oczy wilgotne,, Miasto rodzinne, Cyganka, Nie Wiem, Wiersz ostatni,
Tymoteusz - zobacz wybrane

Do domu, Przypływ, Smuga cienia, Nie Wiem, Miasto rodzinne, Wiersz ostatni, I oczy wilgotne,, Zabrze,
Gabriel - zobacz wybrane

Do domu, Nie Wiem, Wiersz ostatni, Drzewo rozpaczające, Smuga cienia, Cyganka, Zabrze,
Romuald - zobacz wybrane