header photo

Broniewski Władysław

Wiersze

Drzewo rozpaczające

Oto zima jerozolimska
w deszczu i w wietrze.
Z rzadka przez chmury się przetrze
promień i trwożnie błyska.
A wtedy pradawny gród
oślepia bielą budowli,
syci oko zielenią soczystą
i w modrość rzucając się czystą,
dziesiątkami świątyń się modli
dziękczynnie za upust wód.
Getsemani, Góro Oliwna,
Dolino Józefata,
ciche cmentarze
jakaż to siła dziwna
z wami czekać mi każe
na koniec świata?
Spróchnieją i moje kości
pod jakąś grobową kryptą,
lecz dziś widzę przeczy nicości
cmentarny eukaliptus.

To drzewo, bite przez deszcz i wiatr,
szamoce się w strasznej męce,
wyciągając bezradnie w świat
rozchwiane, zielone ręce.
Drzewo szumi to jego płacz,
zawodzenie, jęk wniebogłosy.


Tak samo płaczka rozdziera płaszcz
i popiołem posypuje włosy.
Drzewo włosy tarza po ziemi
i znów podnosi ramiona,
aby się modlić słowy bluźnierczymi,
kląć modlitewnie: Adonaj!...

Drzewo, po ziemi tarzające łbem
i w buncie rozpaczające,
ja z tobą, drzewo, szumię jednym tchem,
najsamotniejszy pod słońcem:
mną także szarpie napastliwy wiatr,
do ziemi zgina ulewa,
dwa lata wrastam w twój zamarły świat,
gną się, prostuję i śpiewam!

Nie wiem, gdzie kiedyś całkiem wrosnę w grunt,
gdy przyjdzie mi kości złożyć,
lecz niech mi śpiewa swój ból i swój bunt
takie drzewo, podobne do brzozy.

Wybierz wiersz:

Mini Ranking:

Smuga cienia, Zabrze, Drzewo rozpaczające, Do domu, I oczy wilgotne,, Miasto rodzinne, Cyganka, Wiersz ostatni, Nie Wiem, ...
zobacz ranking

Miasto rodzinne, I oczy wilgotne,, ...
zobacz ranking

Ostatnio wybrane:

I oczy wilgotne,, Nie Wiem, Cyganka, Przypływ, Miasto rodzinne,
Klemens - zobacz wybrane

Miasto rodzinne, Smuga cienia, Drzewo rozpaczające, I oczy wilgotne,, Cyganka, Do domu, Zabrze, Przypływ, Wiersz ostatni,
Tadeusz - zobacz wybrane

Drzewo rozpaczające, Miasto rodzinne, Nie Wiem, I oczy wilgotne,, Przypływ, Do domu, Smuga cienia, Cyganka, Zabrze, Wiersz ostatni,
Kinga - zobacz wybrane