Do domu
Pora powracać, pora
wzruszyć skiby mogilne,
cale życie trzeba przeorać,
a nasze ręce są silne.
Zaprzężmy w piastowy pług
Konie pędzone naftą.
Ziemia dla chłopa! Nie będzie sług!
Równość! Oświata! Traktor!
Miasto rodzinne
Nie uszedłem w życiu pół drogi
a już zewsząd czai się rozpacz...
O dalekim, minionym, drogim
powiedz, serce, albo się rozpłacz,
wskrześ na chwilę tych lat urodę,
kiedy na świat patrzyłem dzieckiem...
Stał nad Wisłą stary dom z ogrodem
na wysokim wzgórzu mazowieckim...
Wy nie wiecie, jak tam biją dzwony,
stare dzwony o cichy zmierzchu,
kiedy słońca język czerwony
liże fale, rude po...
Wiersz ostatni
Tyś mnie kochała, ale nie tak, Oto zima jerozolimska
jak kochać trzeba,
i szliśmy razem, ale nie w takt -
przebacz.
Ja jeszcze długo... Rok albo dwa.
Potem zapomnę.
Teraz, gdy boli, teraz, gdy trwa,
dzwonię podzwonne.
A tobie, miła, na co ten dzwon
brzmiący z oddali?
Miłość niewielka, błahy jej zgon,
i idziesz dalej.
Cóż mam od życia? - troskę i pieśń
(ciebie już nie ma).Drzewo rozpaczające
w deszczu i w wietrze.
Z rzadka przez chmury się przetrze
promień i trwożnie błyska.
A wtedy pradawny gród
oślepia bielą budowli,
syci oko zielenią soczystą
i w modrość rzucając się czystą,
dziesiątkami świątyń się modli
dziękczynnie za upust wód.
Getsemani, Góro Oliwna,
Dolino Józefata,
ciche cmentarze
jakaż to siła dziwna
z wami czekać...